Kiedy program DSR nie ma sensu dla firmy?
Wtedy, gdy firma nie ma realnej możliwości ograniczenia zużycia energii albo gdy koszt takiego ograniczenia jest wyższy niż potencjalne wynagrodzenie z programu. Udział ma się firmie po prostu opłacać.
Trzeba rozdzielić brak sensu udziału w programie od braku kwalifikacji. Firma, która zużywa energię głównie poza godzinami programu albo nie osiąga wymaganego minimum redukcji, po prostu nie kwalifikuje się do programu. Piszę o tym w odpowiedzi na pytanie „Jak sprawdzić, czy firma kwalifikuje się do programu DSR?”. Pytanie o sens dotyczy firm, które kwalifikację przechodzą.
Pierwsza sytuacja: w firmie brak możliwości ograniczenia albo przesunięcia zużycia energii. Wtedy temat się kończy.
Druga sytuacja to koszty. Zdarza się, że jakiś proces można wyłączyć na godzinę, ale jego ponowny rozruch trwa na przykład 8 godzin. Koszt takiego ograniczenia może być wyższy niż potencjalne wynagrodzenie z programu. Wtedy udział nie ma ekonomicznego sensu. Ten rachunek można zrobić dopiero po analizie danych, bo to ona pokazuje możliwy poziom redukcji i wysokość wynagrodzenia.
Piszę o tym wprost, bo szanuję czas moich klientów. Wolę powiedzieć to na starcie, niż wprowadzać firmę w program, który nic jej nie da. Ostatecznie firma sama decyduje, jak to może u niej wyglądać operacyjnie.
Co zrobić w pierwszej kolejności?
Porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za produkcję, czy zużycie energii da się w firmie ograniczyć lub przesunąć. To ta część odpowiedzi, którą firma może sprawdzić sama, jeszcze przed analizą.
Jeśli chcesz sprawdzić potencjał udziału Twojej firmy w programie DSR, porozmawiajmy.
Treść aktualna na: 07.2026